Stroje kąpielowe historia

2017-11-16
Stroje kąpielowe historia

W dzisiejszym wpisie przybliżymy wam historię kostiumów kąpielowy. Tak, tak stroje kąpiele też mają swoją historię i to sięgającą klika wieków wstecz! Cofnijmy się więc w czasie ....

 

 

 

 


 

Zanim Ewa zerwała to zakazane jabłko z drzewa zupełnie nie wiedziała, że jest naga. Potem nagle ktoś zauważył, że kobieta i mężczyzna to nie do końca tak samo wyglądają i (chyba) wypadałoby, aby się zakryli, no bo przecież "tak nie wypada".

 

Około XV pojawiły się zaczątki mody kąpielowej w postaci kitlów dla pań i kalesonów dla panów. Wraz z popularyzacją kąpieli w ciepłych źródłach kostiumy kąpielowe zaczęto modyfikować, aż w XVII wieku panie kąpały się praktycznie w sukienkach.

 

Oczywiście w erze Jane Austin nie wypadało całować się przed ślubem, a tym bardziej pokazywać się płci przeciwnej bez odzienia.

Z literatury wiemy, że pod koniec XVIII wieku kąpieliska były podzielone na część dla mężczyzn i dla kobiet.

Wyobrażacie sobie? Panowie okupują Ustkę a Panie Poddąbie (tak, tak wiemy gorsza infrastruktura, ale o wiele lepsze widoki, wierzcie nam na słowo latem sprawdzamy codziennie ;) ). W erze tej wszechobecnej i modnej cnotliwości kobiece "kostiumy kąpielowe" były nie raz obciążane na dole specjalnym drutem bądź ciężarkiem, wszystko, to aby nic się nie podwinęło i nie ukazało wdzięków rzeczonej panny. Ogólnie mówiąc w przypadku pań wystawianie odkrytego ciała  na widok publiczny było oznaką bezwstydności.

Panowie mieli troszkę łatwiej. Mieli dwie opcje - kąpiel nago bądź w kalesonach.

Wbrew temu co pokazują współczesne historyczno-obyczajowe filmy, moda nie służyła uwodzeniu.

 

Po pewnym czasie zasady te zrobiły się bardziej liberalne i tworzone były plaże "dla rodzin". Wówczas wytworzył się unikatowy trend "wypożyczania" dzieci od rybaków...ach cóż się nie robi dla miłości i dla wspólnej chwili przy szumie morza.

 

Istotne zmiany w modzie kąpielowej pojawiły się dopiero w połowie  XIX wieku, w miarę popularyzacji wypoczynku nad morzem i stopniowej akceptacji wspólnego korzystania z plaży przez kobiety i mężczyzn.

W pierwszej połowie XIX nastąpiła swoista upgrade-dacja kostiumu kąpielowego dla pań, o pantalony. Miało to umożliwić większą aktywność na plaży, oczywiście z dbałością o dyskrecję i ukrywanie wszelakich wdzięków.

Sukcesywnie moda się zmieniała. Pierwsza z wersji składająca się z odcinanej w pasie sukni sięgającej do łydek. Została zastąpiona sukienką do kolan spod, które wystawały wspomniane pantalony. Same pantalony również z czasem stawały się coraz to krótsze, aż w pewnym momencie przekształciły się w obcisłą pończochę.

 

Kostiumy były wykonywane z dzianiny, w tym flaneli. Oczywiście w ciemnej kolorystyce. Po pewnym czasie wprowadzono kontrastowe dodatki w postaci czerwonej wstążki od butów, którą wiązało się na łydce czy czerwono-białym kołnierzu.

Zdecydowanie "najwygodniejszym" elementem kobiecego kostiumu kąpielowego był...gorset, który noszono wówczas jako odpowiednik bielizny.

Ech od zarania dziejów ciężko być kobietą (to chyba wszystko wina tego jabłka ;) ) .

 

 

W połowie tego wieku pojawił się też trend na podział strojów kąpielowych, na te stricte kąpielowe i plażowe. Jedne miały służyć do rekreacji. Drugie miały służyć do odpowiedniej prezencji podczas spaceru brzegiem morza. To taki odpowiednik dzisiejszego fejsbuka, tylko z ograniczonym zasięgiem. W końcu jak się nie pochwalisz, znaczy, że nie masz. To nie zmieniło się od wieków.

 

Kostiumy pla­żowe tak naprawdę nie wiele miały wspólnego ze strojem kąpielowym. Były bardziej przewiewną wersją sukni. Jeśli w ogóle tak możemy mówić o kreacji z gorsetem zamiast bielizny i sukni obszytej fal­ban­kami. Jak wskazują historyczne źródła : Para­dok­sal­nie wyni­kało to nie tylko z pru­de­ryj­nych oby­cza­jów, ale raczej z przy­zwy­cza­je­nia do kon­wen­cjo­nal­nych form ubioru i nie­do­ce­nia­nia war­to­ści kąpieli mor­skich oraz trak­to­wa­nia pla­żo­wa­nia jako jesz­cze jed­nej formy obo­wiąz­ków towa­rzy­skich. Strój kąpie­lowy miał nie kusić zmy­słów".

Ktoś coś kiedyś mówił, że aby być pięknym trzeba cierpieć???

 Natomiast w magazynie „Bluszcz” wydanym w latach 80 XIX wieku czytamy : „Kostium skła­dał się z pasia­stych bar­cha­no­wych maj­ta­sów pod kola­nami ozdo­bio­nych fal­banką i bluzki z kre­tonu, także z fal­ban­kami. Plus oczy­wi­ście gor­set. Do kom­pletu cera­towy cze­pek, zwień­czony licz­nymi kokard­kami. Szczy­tem koloru był pąsowy”.

Jeśli zaś chodzi o kostiumy kąpielowe to one stały się gładkie Normą stały się suk­nie koniecz­nie z ręka­wami i bez dekoltu, uzupełnione były sznurowanymi w kostce pan­to­flami przy­po­mi­na­jące espa­dryle.

 

 

 

 

A co się działo z modą męską. Ona o dziwo zrobiła się mniej frywolna. Panów trendy obdarzyły kostiumem kąpielowym wyglądającym jak połączenie obcisłego t-shirt ze spodenkami. Często o pasiastym wzorze. Zdecydowanie nierekomendowanym współcześnie panom z brzuszkiem.

 

 

Prawdziwy przełom w modzie przyniósł wiek XX.

Słyszałyście o modelu DOREEN?

Ale o tym już w następnym wpisie ;)

 

STAY TOON :*

 

 

zdjęcia : Pinterest

 

Pokaż więcej wpisów z Listopad 2017

Polecane

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
Zamknij
pixel